Zawsze tylko oglądałam co Ewka wymyśla za ćwiczenia. W tym cały problem ja je tylko OGLĄDAŁAM. Dziś postanowiłam w końcu wziąć się za siebie. I fakt, że nie wykonałam 5 powtórzeń jak Ewka kazała i moje ćwiczenia były z zwolnionym tempie, jednakże zrobiłam pierwszy krok i to się liczy. To 1 krok aby nie utracić siebie. Całymi dniami leżę, oglądam filmy, przeglądam bezsensowne pierdoły w internecie i robię wiele innych niepotrzebnych rzeczy, które zjadają mój czas a niczego w moje życie nie wnoszą. Nie jestem przez to mądrzejsza a jedynie grubsza z braku ruchu. Powoli jedynym ruchem będzie jeżdżenie na zakupy po większe ciuchy, choć w sumie to też można w dzisiejszych czasach załatwić przez internet. Ale z tym KONIEC! Czas powalczyć o siebie! :D START!