Na studiach myślałam sobie „jak skończę wreszcie te studia, obronie pracę mgr to pójdę do pracy, będę chodziła dzień w dzień i zarabiała pieniądze, które po części zaoszczędzę a po części wydam na ciuchy, paznokcie, kosmetyki, zumbe (i wiele innych pomysłów)”. Dzisiaj od ponad 2 miesięcy jestem bez pracy. To nie tak, że jej nie szukam. Złożyłam CV do wielu firm w okolicy, które są związane z inżynierią środowiska. Niestety w każdym miejscu odpowiedź była taka sama -nie mamy wolnych etatów, ale zadzwonimy jak będziemy szukać pracownika. Tak więc w momencie kiedy przejrzałam w internecie najnowsze oferty pracy dla magazynierów, spawaczy, operatorów koparek itd. (czyli nic dla mnie) wtedy czekam z nadzieją, że może ktoś jednak zadzwoni, ale telefon milczy… Dla zabicia czasu postanowiłam dzisiaj robić paznokcie. Tak więc się pochwalę dzisiejszymi moimi efektami „nudy”.

DSC_0042-1