Czego wciąż mi brak? Przecież wszystko mam! A jednak, człowiekowi z natury zawsze czegoś brakuje. O 2:00 kiedy wszyscy normalni ludzie już dawno śpią, brakuje kogoś z kim można pogadać o tym co dzisiaj się działo, o marzeniach czy planach na nowy dzień. Kiedy dookoła jest tak cicho, że aż za cicho, nawet nie można zasnąć – człowiek wspomina. Dla mnie wspomnienia są jak cięcie się żyletką. A jednak piszę się na te wspomnienia wiedząc jakie są konsekwencje. Będzie bolało jeszcze długi czas.
Brakuje mi tych oczu, tego łagodnego spojrzenia. Ale to już koniec! Tego już dawno nie ma! Wmawiam sobie, że się zmieniłeś tak nie do poznania. Jednak oczy się nie zmieniają. Może teraz zamiast życzliwości i miłości widziałabym w Twoich oczach jedynie ból, żal i smutek. Lecz byłyby to te same oczy. Te oczy, które spuszczasz w ziemię, gdy mnie mijasz . Tak dobrze znane a zarazem tak obce.