Wpisy w kategorii: Bez kategorii

Co robi bezrobotna dziewczyna?

0

Na studiach myślałam sobie „jak skończę wreszcie te studia, obronie pracę mgr to pójdę do pracy, będę chodziła dzień w dzień i zarabiała pieniądze, które po części zaoszczędzę a po części wydam na ciuchy, paznokcie, kosmetyki, zumbe (i wiele innych pomysłów)”. Dzisiaj od ponad 2 miesięcy jestem bez pracy. To nie tak, że jej nie szukam. Złożyłam CV do wielu firm w okolicy, które są związane z inżynierią środowiska. Niestety w każdym miejscu odpowiedź była taka sama -nie mamy wolnych etatów, ale zadzwonimy jak będziemy szukać pracownika. Tak więc w momencie kiedy przejrzałam w internecie najnowsze oferty pracy dla magazynierów, spawaczy, operatorów koparek itd. (czyli nic dla mnie) wtedy czekam z nadzieją, że może ktoś jednak zadzwoni, ale telefon milczy… Dla zabicia czasu postanowiłam dzisiaj robić paznokcie. Tak więc się pochwalę dzisiejszymi moimi efektami „nudy”.

DSC_0042-1

Zimne serca zimnych ludzi.

4

Sytuacja miała miejsce w pociągu.
Po przyjeździe pociągu na stację wszyscy weszli zajmując miejsca. W przedziale było strasznie gorąco tak więc trochę trwało zanim każdy w spokoju usiadł. W tym momencie do przedziału wszedł mężczyzna z dużym plecakiem na plecach.
Powiedział coś w stylu:

Proszę państwa, chciałbym prosić państwa bardzo o pomoc. Jechałem w pociągu z miasta X do miasta Y i podczas tej podróży ktoś ukradł mi portfel. Konduktor wyrzucił mnie z  pociągu jak jakiegoś bezdomnego (prawdopodobnie w portfelu trzymał również bilet). Nie mam pieniędzy a potrzebuję je aby kupić bilet do miasta Y. Mam już 25 zł ale bilet kosztuje 54 zł. Czy mogliby państwo mnie wspomóc jakimiś drobniakami? (tu był dalej jakiś wywód o tym, żeby uważać na portfele i kieszonkowców)

Bez zastanowienia sięgnęłam do portfela, myśląc w jakiej ja byłabym panice gdyby mi ukradli portfel a musiałabym przejechać jeszcze pół Polski. Widać było, że nie tylko ja wspomogłam pana w potrzebie. Dając mu pieniążek widać było wdzięczność na jego twarzy. Pan podziękował i wyszedł. I przez dobre 20 minut jeden chłopak nie umiał tego jakoś przeżyć, że ktoś dał temu panu pieniądz. Mówił, że w momencie jak tamten wszedł do przedziału i prosił o pomoc to on już wiedział, że będzie ściemniał, że go okradli i potrzebuje na bilet. Takiemu to by złamanego grosza nie dał itp. itd. Pomyślałam, że nawet jeśli to był jakiś naciągacz to go będzie dręczyło sumienie, że tak postąpił a nie mnie za to, że nie pomogłam kilkoma złotymi potrzebującemu. Ale nieee… przecież z takim dużym plecakiem raczej dla przyjemności nie chodził, na dodatek ta ulga, że ktokolwiek mu coś do biletu dołożył… Nie dało mi to do końca spokoju tak więc sprawdziłam, ile kosztuje bilet z miasta X do miasta Y. Pan miał rację co do grosza. Bilet z miasta X do miasta Y na najbliższy kurs kosztował 54 zł. Nie życzę ludziom źle, ale dobrze by było, gdyby temu chłopakowi o zimnym sercu kiedyś zabrakło choćby złotówki na bilet i nikt nie chciałby mu dać myśląc, że jest naciągaczem, może wtedy spojrzałby inaczej na innych ludzi a nie oceniał wszystkich od razu jako naciągaczy czy złodziei.

A psik!

0

14_misqqq

Uwaga uwaga! Panuje przeziębienie! Ja na szczęście straszny tydzień pociągania nosem już mam za sobą. A wy?? ;) Na poprawę nastroju wybrałam się dziś na zakupy. Oczywiście nie sama a z chłopakiem i rodzicami. Podczas takich zakupów samopoczucie się poprawia a ubywające pieniądze z konta taty tak  nie bolą ;)

Piotr Adamczyk – kolejny cudny cytat <3

0

MIAŁEM DZIŚ OD RANA TAKI BRAK CIEBIE,
ŻE WOLAŁBYM BYĆ Z TOBĄ W PIEKLE,
NIŻ BEZ CIEBIE W NIEBIE.

Też tak czasem macie?

0

Prawo Agaty

2

Słucham dziś piosenki z serialu Prawo Agaty i bardzo mnie zachęcają do obejrzenia serialu :) Tak wiec mam co robić w wakacyjne domowe wieczory :D



„Kto chciał mieć bajkę własną,
Wie, że ognie jednak łatwo gasną.
A potem zostaje żar,
Którego dogasić często nie ma jak.
Na co to komu było,
Kto pozwolił by się tak ukrwiło…
A przecież im coś rośnie dłużej,
Tym bardziej boli i wyrwać trudniej.”

Studia

1

Bez tytułuTak więc dziś zaczęłam studia. Pierwszym przedmiotem był język angielski. Jak ja go „uwielbiam”. Niestety na 2 stopniu już nie można wybrać języka niemieckiego tylko jest angielski narzucony :( Następnie miałam ponad 4h statystyki. Więc po 1 dniu i 7h zajęć zatęskniłam za moimi feriami i byciem kura domową :D