Wpisy w kategorii: Z życia wzięte

To już prawie koniec lutego?! :o

0

Jak ten czas szybko mija… Przez staż nie mam czasu nawet dla siebie już nie mówiąc o innych czy o zerkaniu czasem na bloga. Mam na półce 2 książki do przeczytania, listę filmów do obejrzenia oraz plany żeby zdobyć wymarzoną figurę i kondycję. Ale co z tego jak wszystko diabli biorą w momencie kiedy wracam po 16 do domu, zjem obiad i nie marzę o niczym innym jak tylko o tym żeby się położyć do łóżka i zasnąć :( niech już przyjdzie ta wiosna! Mam nadzieję, że razem z nią przyjdą dłuższe dni oraz więcej energii na życie. Odkąd skończyłam studia to prawdę mówiąc nie zrobiłam za wiele w kierunku samorozwoju – to też trzeba zmienić. Trzymajcie kciuki! :*

Jesień

0

Szaro, buro i ponuro. Komu z was tak się kojarzy jesień? Pewnie nie jednej osobie. Ja jednak myśląc o jesieni mam obraz parku lub lasu z pogodą taką jak ta dzisiaj. Kto nie był na spacerze niech żałuje. Żółte, czerwone, brązowe liście a między drzewami czerwone muchomorki. Warto wybrać się na spacerek chociażby na godzinkę. Przecież wspominając najlepsze chwile rzadko wspominamy te z domu, przed telewizorem lub laptopem prawda? Tak więc zachęcam do ubrania wygodnych butów i wyjścia na dwór. Ta pogoda i taka sceneria może nie trwać za długo!  ;)

To już październik

2

Dziewczyny pamiętałyście 30 września o chłopakach? ;) Ja ten dzień spędziłam z  Łukaszem w Energylandii :D Kto nie był to naprawdę gorąco polecam! :D DSC_0060A tymczasem mamy październik. Normalnie to byłabym przejęta powrotem na studia, lecz od tego roku czeka mnie już inna rzeczywistość. Poszukiwanie pracy nie idzie za dobrze :/ Znaczy się praca jest, najczęściej jako ekspedientka w sklepach lub punktach wciskania super abonamentów w super okazjach :D Niestety po Inżynierii Środowiska, bez doświadczenia to jest krucho… :(

Wykopki

2

ziemniaki_afp_512Pandzia z miasta jechała dzisiaj pierwszy raz na wykopki xD dzięki Bogu dzisiaj są maszyny. Współczuję tym, którzy kiedyś musieli je ręcznie wykopywać. Forma mnie nie zawiodła :D choć jutro przewidywane są zakwasy ;/

 

Rozmowa kwalifikacyjna

0

Tak więc pierwszą rozmowę kwalifikacyjną mam za sobą :D Czy było strasznie? Uważam, że straszna była miejscami moja wiedza :) ale towarzystwo i podejście bardzo przyjazne i życzliwe. Czuję jednak to, że ta praca z pewnością nie była mi pisana :D Może następnym razem się uda. Niestety ciężko przekonać do siebie pracodawców, żeby zaprosili na rozmowę jeśli nie ma się doświadczenia. To jest póki co mój wielki ból :/

START! Do przodu i się nie zatrzymuj!

0

Zawsze tylko oglądałam co Ewka wymyśla za ćwiczenia. W tym cały problem ja je tylko OGLĄDAŁAM. Dziś postanowiłam w końcu wziąć się za siebie. I fakt, że nie wykonałam 5 powtórzeń jak Ewka kazała i moje ćwiczenia były z zwolnionym tempie, jednakże zrobiłam pierwszy krok i to się liczy. To 1 krok aby nie utracić siebie. Całymi dniami leżę, oglądam filmy, przeglądam bezsensowne pierdoły w internecie i robię wiele innych niepotrzebnych rzeczy, które zjadają mój czas a niczego w moje życie nie wnoszą. Nie jestem przez to mądrzejsza a jedynie grubsza z braku ruchu. Powoli jedynym ruchem będzie jeżdżenie na zakupy po większe ciuchy, choć w sumie to też można w dzisiejszych czasach załatwić przez internet. Ale z tym KONIEC! Czas powalczyć o siebie! :D START! 

Oj bardzo długa nieobecność…

0

Ostatni semestr na studiach jest ciężki. Nie tylko ze względu na pisanie pracy (choć to w głównej mierze) ale również z powodu znajomych, którzy czują, że od lipca już Cię szybko nie zobaczą i co chwilę chcą się spotkać, żeby nadgonić spotkania na zapas. Nie mam nic do spotkań ze znajomymi, bo naprawdę to je bardzo lubię, ale może właśnie dlatego to jest ciężkie. Masz mnóstwo roboty, bo zostały projekty, seminaria, laborki i zbliżające się egzaminy a tu musisz odmawiać znajomym spotkania :( Dzisiaj już nawet zabroniłam chłopakowi przyjechać (taka ze mnie zołza!), ale musiałam nadrobić kilka spraw m.in. napisać cokolwiek tutaj, bo już mnie sumienie zaczęło gryźć ;) I tak sobie siedzę i powoli przymierzam do pisania pracy  bo czas ucieka :/ W ogóle ostatnio mój tryb życia stał się bardziej siedzący :/ przez co tworzy mi się powoli oponka na brzuszku :( Włączając Facebooka co chwilę widzę jak Ewka wrzuca metamorfozy i się tylko bardziej załamuję. Dziewczyny czy któraś z was ćwiczyła z Ewką? Jak tak to co ćwiczyłyście i czy to naprawdę daje takie efekty? Czy ćwicząc a nie jedząc tego co ona (tylko po prostu rezygnując ze słodyczy i tłustych rzeczy) to coś daje? Jak tylko się obronię to nie będzie zmiłuj się! Trzeba jakoś robić dobre wrażenie szukając pracy ;)

Tak trochę z innej beczki na zakończenie. Słyszałyście o wypełnianiu ankiet i zarabianiu na tym? Ostatnio postanowiłam się zarejestrować i mając chwilkę czasu uzupełniać ankiety, ale coś rzadko mi przychodzą (może nie szukają studentek do ankiet ;) ) Jakbyście same chciały się przekonać to zostawiam linka:

http://imasonline.pl/user/invite/fromReference/71679

Kochani wróciłam chwilowo do was :D Sesja zdana, czas na przerwę i naładowanie akumulatorów, żeby później mieć energię do dalszej nauki i pisanie pracy magisterskiej… Na samą myśl już mi się nie chce. :/
Ale póki co mam ferie, od środy jest wielki post, jakieś postanowienia? Ja mam standardowe: brak słodyczy! :D Choć niestety u mnie to słabo wychodzi :( A w niedzielę WALENTYNKI :o a wiecie co? Nie mam jeszcze prezentu dla mojego chłopaka! :( A co gorsze nie mam pomysłu! :( Może ktoś ma jakiś pomysł, żeby był w miarę oryginalny i szybki do zrealizowania? :D Jakieś zdjęcie, miś, czy „bilety” na całusy i inne – odpadają, bo to już było.  ;)
A tymczasem lecę posprawdzać co tam u Was nowego ;)

Buziaki :*

Przepraszam

2

Po pierwsze na pewno muszę przeprosić, że tak rzadko ostatnio tu jestem ( w sumie za to że praktycznie mnie nie ma).
Po drugie, dziś ostatni dzień 2015 roku więc musiałabym przeprosić wiele osób za wiele rzeczy, które w minionym roku zrobiłam, lub które zrobić powinnam a tego nie robiłam. Niby Sylwester powinien być dniem zabawy, żegnania się z tym co było i zaczęcia czegoś na nowo, dla mnie jest on w ostatnich latach zawsze dniem rozpamiętywania, nie tylko minionego roku ale ogólnie przeszłości. Niby jestem szczęśliwa, a jednocześnie tęsknię za tym co było. Za problemami, które można było rozwiązać jedną rozmową, za beztroskością życia, za spotkaniami ze znajomymi, które kiedyś organizowało się w godzinę, dziś niestety trzeba z tygodniową zapowiedzią wszystko organizować…
To taki jakiś pesymistyczny lament duszy za którego (po trzecie) przepraszam. ;)
Tak więc mam nadzieję, żeście się dziewczyny za bardzo nie objadły przez święta, albo że to wszystko poszło w cycki ;) A teraz życzę szczęśliwego Nowego Roku. I oby ten 2016 był lepszy niż 2015 ;)

Idą, idą Święta :D

5

Takie przypomnienie z dzieciństwa, ktoś to jeszcze poza mną pamięta? :D
„Ten co grzeczny był, niech spokojnie śpi,
Już Mikołaj myśli o nim – Papa Smerf do niego dzwonił.” :D

Co tu wielce mówić… W sklepach już pełno świątecznych akcentów a adwent dopiero co się zaczyna. No ale nie zaprzeczę – lubię ten czas wyczekiwania :D Choć mam pewien problem, jaki ma każdy w tym czasie: co kupić bliskim?! Myślałam o wypiekaczu do chleba dla rodziców, bo ostatnio jakoś takie modne stało się to całe zdrowe jedzenie i przygotowywanie samemu sobie jedzenia od samiuśkiego początku, oczywiście moi rodzice wpadli również w ten wir mody. Dla chłopaka myślałam o koszulce Realu ale nie bardzo umiem znaleźć dobre źródło po w miarę rozsądnej cenie… :( tak więc niestety muszę wymyślić alternatywę i myślałam o jakimś ładnym zegarku. Ale czy w czasie gdzie komórki wyparły zegarki to jeszcze jest modne? (swoją drogą to ja bym się cieszyła z jakiegoś ładnego i modnego zegarka ;) ) No i został brat z żoną… Tu to w ogóle brak mi pomysłu -.- Co wy myślicie dziewczyny? Jakie wy macie pomysły na prezent dla swoich bliskich? 

A jeszcze bym zapomniała o drugiej ważnej sprawie – postanowienie adwentowe :D
Zdecydowanie ograniczyć jedzenie słodyczy! Wręcz z nich zrezygnować całkowicie! Kto jest ze mną daje komentarz! :D (powiedziałabym że kto jest ze mną łapka w górę no ale takie bajery to tylko na facebooku ;) )

P.S.
Przepraszam wszystkich za brak czasu i komentowania… Niestety muszę po raz kolejny usprawiedliwiać się studiami i brakiem czasu… A mówią, że po studiach będzie jeszcze gorzej! :o już się boję… ;)